zajmuje się pisankarstwem od 1969 r. Kontynuuje w tym zakresie rodzinne tradycje, przy czym szczególnie dużo zawdzięcza swojej cioci Franciszce Sztu-kowskiej. Już na początku lat 70. XX w. współpracowała z Cepelią. Prowadziła pokazy malowania pisanek połączone często z warsztatami m.in. w Suwałkach, Białymstoku, Warszawie i Kazimierzu nad Wisłą. Jej pisanki znajdują się w ko-lekcjach wielu muzeów, m.in. w Podla-skim Muzeum Kultury Ludowej, muze-
ach etnograficznych w Krakowie, Toruniu i Warszawie. Za swoją działalność została uhonorowana wieloma nagrodami, wśród nich Złotą Odznaką Towarzystwa Przyja-ciół Lipska i Złotym Medalem za Zasługi dla Lipska. Genowefa Sztukowska-Skar-dzińska należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
**Barbara Tarasewicz** nauczyła się malować pisanki od swojej mamy Krysty-ny Cieśluk. W latach 70. XX w. współpracowała z Cepelią. Prowadziła warsztaty
pisankarskie m.in. w muzeach etno-graficznych w Warszawie i Toruniu, w Podlaskim Muzeum Kultury Ludowej w Wasilkowie oraz za granicą w Niem-czech i Tunezji. Barbara Tarasewicz zaj-muje się również plastyką obrzędową i folklorem. Od 1981 r. pracuje jako in-struktor do spraw folkloru w Miejsko-
-Gminnym Ośrodku Kultury w Lipsku. Od 1993 r. kieruje zespołem „Lipsk", który w 1994 r. zdobył nagrodę głów-ną -- „Basztę" w kategorii zespołów śpie-waczych na Ogólnopolskim Festiwalu Kapel i Zespołów Śpiewaczych w Ka-zimierzu nad Wisłą. Od 1980 r. należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych. Za swoją działalność Barbara Tarasewicz otrzymała Brązowy Krzyż Zasługi oraz Odznakę „Zasłużony działacz kultury".
**Zofia Sztukowska** zajmuje się pisan-karstwem od 1982 r. Pasję wykonywania pisanek przejęła od swojego męża Ro-mana Sztukowskiego. Współpracowała z Cepelią. Prowadzi zajęcia warsztatowe w Muzeum Lipskiej Pisanki i Trady-cji. Od wielu lat bierze udział w Woje-wódzkim Przeglądzie Zdobnictwa Ob-rzędowego Cyklu Wiosennego i Świąt Wielkanocnych w Mońkach. Należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
**Janina Trochimowicz** pisanki wy-konywała już w dzieciństwie, malowała je wówczas barwnikami z kory dębu, ol-chy i w cebulniku. W latach 70. XX w.
Genowefa Sztukowska-
-Skardzińska
Barbara Tarasewicz
rozpoczęła współpracę z Cepelią, dla której tworzyła pisanki barwione chemicznie
na wydmuszkach. Oprócz pisanek Janina Trochimowicz wykonuje także słomiane pająki oraz wypieka tradycyjne ciasto weselne, czyli korowaj. Piecze się go z mąki, do której dodaje się drożdże, jajka, cukier i masło. Wszystkie detale zdobnicze korowaja mają swoją symbolikę. Warkocz, biała wstążka oraz zielona gałązka odnoszą się do dziewictwa panny młodej, ozdoby w kształcie kłosów i gąsek mają zapewnić młodej
Zofia Sztukowska
parze dostatek i bogactwo, gniazdko zaś oznacza założenie nowej rodziny. Waż-ny jest również sposób, w jaki korowaj został upieczony. Jeśli jest kształtny, duży i właściwie wypieczony, to wró-ży młodej parze dostatek i pomyślność, natomiast popękany i krzywy stanowi zapowiedź nieudanego pożycia małżeń-skiego. Razem z korowajem pieczono z ciasta ptaszki, zwane gąskami, które rozdawano dzieciom w przeddzień we-sela lub w drodze orszaku weselnego do kościoła. Obrzędowe pieczywo weselne, lipski korowaj, zostało w 2005 r. wpisa-ne na Listę Produktów Tradycyjnych. Współcześnie jego rolę przejęły torty weselne, choć niektóre pary powracają do dawnej tradycji, zamawiając u Janiny Trochimowicz tradycyjny korowaj.
W Lipsku mieszka także **Bożena**
**Chomiczewska**, która oprócz wyko-nywania pisanek zajmuje się również
Janina Trochimowicz z korowajem
Korowaj lipski Janiny Trochimowicz
wyrobem słomianych pająków. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu dziewczęta przed świętami Bożego Narodzenia lub Wiel-kanocy stroiły wnętrza domów wyko-nanymi przez siebie pająkami, które za-wieszano u pułapu, najczęściej pośrodku izby. Do ich tworzenia wykorzystywano słomę, kolorową bibułę, ptasie piórka, groch, łubin czy fasolę, nawlekając je na kolorowe nici. Pająki miały najczę-ściej kształt geometryczny, np. dwóch połączonych podstawami ostrosłupów, lub gwiaździsty z rozłożonymi ramiona-mi. Zawieszone przed świętami, wisiały niekiedy nawet cały rok. Pająki wykona-ne przez Bożenę Chomiczewską trafiły do zbiorów kilku muzeów, m.in. Podla-
Bożena Chomiczewska z wykonanym przez siebie pająkiem
skiego Muzeum Kultury Ludowej, w którym twórczyni prowadziła również zaję-cia warsztatowe.
W Lipsku przy ul. Rynek 2 mieści się Muzeum Lipskiej Pisanki i Tradycji zało-żone w 2007 r., które stanowi część powstałego znacznie wcześniej, bo już w 1975 r., Muzeum Regionalnego. Budynek mu-
zeum został wzniesiony po II wojnie światowej i służył jako siedziba władz gminy, mieściła się w nim również sala kinowa. Na cele muzealne został prze-kazany w 1994 r. Zbiory muzeum obej-mują przedmioty codziennego użytku, meble, ceramikę, tkaniny, a nawet na-rzędzia rolnicze. Obecnie budynek mu-zeum jest także siedzibą Stowarzyszenia Miłośników Lipskiej Pisanki i Tradycji. Dzięki prowadzonym w muzeum zaję-ciom warsztatowym umiejętność wyko-
nywania pisanek charakterystyczną dla
ośrodka lipskiego techniką batiku szpil-kowego zostaje przekazana także młod-szym pokoleniom. Wizyta w Muzeum Lipskiej Pisanki i Tradycji pozwala za-poznać się z bogatymi zbiorami pisanek
Wnętrze lipskiego muzeum
Dywan dwuosnowowy Kazimiery Makowskiej„Las"
Tkaczka Kazimiera Makowska
tworzonych przez lipskie pisankarki. Można tu również uzyskać informacje o sa-mych twórczyniach, także tych nieżyjących. Jest to zatem wyjątkowe miejsce, które łączy tradycję z współczesnością.
W Lipsku mieszka również tkaczka tkanin dwuosnowowych **Kazimiera Ma-kowska**. Tkać nauczyła się w domu rodzinnym, już w wieku dziesięciu lat potrafiła wykonać dywany dwuosnowowe. Współpracowała z bardzo znaną tkaczką miesz-kającą w Lipsku, Franciszką Rybko. Oprócz dywanów dwuosnowowych tka także inne rodzaje tkanin, takie jak kilimy, narzuty czy makaty. Wiele jej prac trafiło do muzeów w Polsce i za granicą. Od 1977 r. jest członkinią Stowarzyszenia Twórców Ludowych.
Zdobywcą najważniejszej nagrody -- „Perły" -- w ogólnopolskiej edycji konkursu
„Nasze Kulinarne Dziedzictwo -- Smaki Regionów" 2010 jest mieszkająca w Lipsku **Krystyna Czarnecka**. Od czterdziestu lat zajmuje się zbieraniem i przetwarzaniem żurawiny, kontynuując w tym zakresie rodzinne tradycje. Żurawina jest przerabiana na dodatek do mięs oraz przecier. Zebrane na nadbiebrzańskich łąkach owoce tra-fiają do Warszawy, Białegostoku, Augustowa i Goniądza.
Krystyna Czarnecka
Żurawina i przecier
z żurawiny nagrodzone